niedziela, 31 marca 2013

Puszka Pandory..

Ja kończąc wątek...
- No i się otworzyła Puszka Pandory..
P. z konsternacją :
- Pandora? Przecież nie ma takiego browara...

Kaszpirowski:


M:
_ Ty, P. jak ty to robisz, ze tak długo poscisz i wytrzymujesz?
P. unoszac dłonie do góry:
- Ręce które leczą....

Organizacyjny.


Ja do P:
- Dziś przestawiamy zegarki...
P. z kuchni:
- Przecież się automatycznie przestawiają...
Ja:
- No tak, ale chodzi mi o ten Twój, który nosisz na ręku..
P. wchodzac do pokoju:
- Tamten to już dawno przestawiłem.
Ja zaskoczona:
- Dawno? Tzn. kiedy?
P. z miną światowca:
- Trzy tygodnie temu...


 Organizacja pierwsza klasa...